Kilka dni wolnego
po przed świątecznym szaleństwie to naprawdę fajna rzecz, ale te kilka dni
włączając święta (nie wiem jak Wy, ale ja przed świętami zrobiłam wszystko tak,
że w czasie świąt poza sprzątnięciem ze stołu nie robiłam nic) podczas których
większość czasu spędzamy z rodzinką przy stole to (przynajmniej dla mnie)
odrobinę za dużo. Święta świętami, cudownie jest spędzić trochę czasu z rodziną
(której część ostatnio widuje dwa może trzy razy w roku), posiedzieć przy
stole; nie myśleć o pracy, szkole, problemach czy pójść na spacer, ale po dwóch dniach takiego lenistwa ja mam dosyć. Roznosi mnie energia,
nuda nie daje spokoju w związku z tym wymyślam coraz to nowe zajęcia i sposoby
spędzania czasu, którymi chętnie się z Wami podzielę.
Na dworze zrobiło się strasznie zimno i w
wielu miejscach śnieżnie (niestety śnieg skutecznie omija Wrocław) co daje
kilka dodatkowych możliwości, aczkolwiek ja po wczorajszym spacerze najchętniej
zostałabym pod kołdrą do lata.
Jeżeli Wam nie straszny mróz to polecam
spacer (we Wrocławiu zachęca piękne słońce) dobry na spalenie dodatkowych poświątecznych kalorii bądź
zrobienie miejsca na podjadanie pyszności, które zostały. Jeśli
jesteście w miejscu, gdzie akurat śniegu nie brakuje to macie dużo możliwości.
Polecam sanki (fajnie czasem znów być dzieckiem), kulig (śnieżne szaleństwo, a
do tego herbata w termosie i ciastka, pora może nie najlepsza na piknik, ale po
wygłupach na sankach będzie Wam wystarczająco ciepło, żeby napić się herbaty na świeżym powietrzu), bitwę na śnieżki i lepienie bałwana (zima jednak
może być fajna!). Po takich wrażeniach na pewno będziecie mieli ochotę poleżeć
pod kołdrą i gorącym kakao.
Jeżeli (jak ja) jesteście zmarzluchami i
chętnie byście wyszli z domu, ale najdalej do samochodu to tu również mam dla
Was kilka propozycji:
-kino, to zawsze dobra opcja. Jest kilka
nowości (m.in. Hobbit, Noc w Muzeum, Annie) i na pewno znajdziecie coś
interesującego. Radzę tylko wcześniejszą
rezerwację.
-basen lub aquapark (w zależności czy
wolicie popływać czy poszaleć).
-lodowisko (nawet jeśli nie ma śniegu to
napewno znajdziecie jakieś czynne lodowisko w mieście).
-zakupy (w końcu to okres najlepszych
wyprzedaży w roku), tylko uprzedzam, że w Galeriach są tłumy.
Możecie także umówić się z przyjaciółmi ,
pójść na kawę, nadrobić zaległości towarzyskie.
Dla osób, które jednak wolą spędzić czas w
ciepłym domu również znajdę kilka ciekawych pomysłów.
Podzielę je na dwie grupy: aktywnie i leniwie.
Zacznę od pierwszej.
Jeśli nie chcecie siedzieć w miejscu, ale
nie bardzo chcę Wam się wychodzić z domu możecie:
- zrobić porządki np. w szafie (większość
pewnie zrobiła je przed świętami, ale jeśli nie to myśle, że końcówka roku jest
odpowiednim czasem) wyrzućcie wszystko czego nie ubraliście przez ostatnio rok
(jeśli nie przydało się w ostatnim roku to już raczej się nie przyda), zrobi
się dużo miejsca an wyprzedażowe łupy, a przy okazji może odkryjecie coś o czym
zapomnieliście. Możecie także uporządkować komputer (muzykę, zdjęcia),
kosmetyczkę czy książki. Niepotrzebne rzeczy oddać (wspominałam o tym w
poprzednim poście) lub sprzedać (wystawienie kilku przedmiotów na allegro
zajmie trochę czasu więc problem z nudą z głowy).
- jeśli nie zostało Wam dużo
poświątecznych „resztek” lub po prostu nie macie ochoty piąty dzień jeść to
samo to proponuje ugotować coś smacznego, coś nowego. Możecie zaprosić
znajomych na wspólną kolację kończącą świąteczny weekend.

-kobietom polecam dzień dla siebie. Domowe
SPA (peeling, maseczka, paznokcie, super odżywka, kąpiel z bąbelkami, itd., mi
zawsze brakuje na to wszystko czasu więc wykorzystanie kolejnego wolnego dnia
jest dobrym pomysłem.
-przemeblowanie w domu bądź pokoju. Ja
uwielbiam ciągle coś zmieniać, dodawać, zdejmować (właśnie jestem w trakcie
projektowania zmian. Trzeba dobrze zacząć Nowy Rok). Inspiracje znajdziecie na www.zszywka.pl
- gry planszowe (może też pograć na Xbox lub PlayStation, ale to nie to samo).
Na pewno znajdzie się jeszcze kilka
aktywnych pomysłów, piszcie w komentarzach jeśli macie inne rozwiązania. Ja
przejdę już do tej leniwej części (mojej ulubionej, gdy pomyślę, że jutro znów
trzeba iść do pracy).
Moim ulubionym pomysłem jest tkwienie w łóżku pod cieplutkim kocem
(najlepiej w piżamie) z gorącą herbatą i:
-książką. Polecam „Ojciec Chrzestny”;
„Jedz, módl się, kochaj” bądź luźna „Kocham Nowy Jork” (pochłonęłam ją w jeden
dzień).
-kilkoma filmami np. „New in town” komedia
przypominająca co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze, „In time” bardzo
ciekawy film, z Justinem Timberlake i Amandą Seyfried w rolach głównych. „Lucy”
z fantastycznie grającą Scarlett Johansson w roli głównej. I wiele innych (tu znajdziecie
top 500 www.filmweb.pl/rankings/film/world#
choć nie wszystkie warte obejrzenia).
- zeszytem, w którym możecie stworzyć plan
wycieczki na którą zamierzacie się wybrać (albo na którą chcielibyście się
wybrać) lub zaplanować już wakacje (tak, żeby przez najbliższe kilka miesięcy
wiedzieć co musicie kupić i ile pieniędzy odłożyć).
-kartką, na której stworzycie menu na
sylwestrową imprezę. Jeśli sami planujecie zorganizować imprezę to możecie
zrobić listę zakupów oraz zadań i podzielić między siebie i znajomych. Gdy
wybieracie się na imprezę do znajomych znajdźcie coś ciekawego do przyrządzenia
i pomyślcie co chcielibyście ze sobą zabrać. A gdy idziecie na zorganizowaną
imprezę to pomyślcie o stroju i makijażu, który zaskoczy (pozytywnie
oczywiście) wszystkich.
Mam nadzieję, że moje pomysły pomogą Wam zwalczyć nudny, zimny dzień.
Have fun!













