czwartek, 27 listopada 2014

Pod góre.

 
Pod prąd,gdy wszystko idzie nie tak.. 
I gdzie tu miejsce na optymizm? 
Skąd wykrzesać odrobinę energii i uśmiechu. Bo wiecie uśmiech na twarzy może nie
przeniesie się odrazu do serca, ale trochę lepiej z nim żyć. I nawet gdy
jest ciężko to zawsze może być gorzej (ot tak optymistycznie). I nie ma się
co załamywać, czas się wyprostować, podnieść głowę, ubrać uśmiech i iść do
przodu! 
A jeśli nie potraficie udawać, nie potraficie chociaż spróbować to
zawsze można się zaszyć w łóżku z gorącym kakao, książką i przeczekać zły
dzień. A jutro będzie super, jutro wyjdzie słońce (no dobra może
bardziej prawdopodobny jest śnieg, ale co tam przecież on też jest piękny!) 
 
 

 
Have fun!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz